FacebookTwitterGoogle+WykopShare

„Czy Ministerstwo Finansów wpuściło w maliny miliony Polaków (lub wpuściło w miliony maliny Polaków ;-)), pisząc w swoim „Przeglądzie funkcjonowania systemu emerytalnego”, że OFE w przeszłości pomnażały pieniądze gorzej, niż giełdowe indeksy, a – po uwzględnieniu wszystkich opłat – pieniądze zgromadzone w OFE rosły nawet gorzej, niż waloryzacja ZUS? O taki kant zbiorowy oskarżył w czwartek rządowych urzędników KOBE, czyli Komitet Obywatelski do spraw Bezpieczeństwa Emerytalnego. Według ekonomistów działających pod egidą KOBE (Bitner, Chłopecki, Gomułka, Otto, Stępień, Wiśniewski) nieprawdą jest, że średni zysk z inwestycji w OFE wyniósł w latach 2000-2012, po uwzględnieniu prowizji, tylko 6,6%. Według KOBE było to 7,99% (w tym samym czasie waloryzacja pieniędzy w ZUS wyniosła 6,8%). Mocne. Pogląd KOBE zyskał już poparcie Forum Obywatelskiego Rozwoju firmowanej przez Leszka Balcerowicza, a także Business Centre Club. Czuję, że będzie z tego afera. To, czy OFE pomnażały pieniądze w przeszłości źle czy dobrze jest przecież podstawowym parametrem, który powinien zdecydować o tym kogo my, przyszli emeryci, powinniśmy poprzeć. W czerwonym narożniku jest rząd chcący OFE wykastrować, w niebieskim „liberałowie”, którzy chcieliby je chronić przed zakusami ministra Jacka Rostowskiego.”

Polecamy cały tekst Macieja Samcika z Gazety Wyborczej.

 

FacebookTwitterGoogle+WykopShare