FacebookTwitterGoogle+WykopShare

„Wszystkie trzy warianty zmian w OFE znacząco ograniczają rolę II filara w polskim systemie emerytalnym, a w dłuższym okresie prowadzą do jego faktycznej likwidacji – przekonuje Towarzystwo Ekonomistów Polskich

Kolejne instytucje, organizacje i zrzeszenia prezentują opinie na temat zmian w OFE zaproponowanych przez resort pracy i Ministerstwo Finansów pod koniec czerwca. W piątek stanowisko przesłało Towarzystwo Ekonomistów Polskich, na którego czele stoi Ryszard Petru. Zdaniem TEP wszystkie trzy rekomendacje zmian w OFE powodują stopniowy powrót do jednego obowiązkowego repartycyjnego filara (ZUS).

- Zmiany te stanowiłyby więc demontaż jednego z fundamentów zreformowanego w 1999 r. systemu emerytalnego. To ta dwufilarowość systemu jest jednym z gwarantów bezpieczeństwa dla przyszłych emerytów i dlatego powinna zostać zachowana. – czytamy w opinii.

Rząd przedstawił dziewięć rekomendacji zmian w OFE, w tym na poważnie rozważa trzy z nich. Jedna to likwidacja części obligacyjnej portfela OFE i przeniesienie jej do ZUS, a dwie pozostałe zakładają dobrowolność uczestnictwa w OFE w różnych wariantach. Poza tym rząd chce by Polacy w wieku przedemerytalnym stopniowo wracali z OFE do ZUS.

Jak pisze TEP, zaproponowana tzw. dobrowolność de facto dobrowolnością nie jest.

- W jednym z wariantów bowiem zniechęca się przyszłych emerytów do pozostania w II filarze poprzez wymuszenia opłacania dodatkowej składki, w drugim zaś przyjmuje się zasadę automatyzmu przejścia do ZUS, co jest niezgodne z deklaracją złożoną przez większość ubezpieczonych w 1999 roku. W obu wariantach ostatecznym efektem będzie marginalizacja i w ostateczności likwidacja systemu kapitałowego. W naszym przekonaniu system kapitałowy wprowadzony w życie w 1999 roku wymaga korekt efektywnościowych, ustawowego określenia zasad wypłat emerytur i obniżenia kosztów funkcjonowania systemu. Nie sposób jednak doszukać się argumentów przemawiających za zupełną likwidacją II filara – czytamy w opinii. (…)”

Polecamy cały artykuł Katarzyny Ostrowskiej

FacebookTwitterGoogle+WykopShare